-
Piątek, 21 października 2011
-
Wszystko sie kreci wokół pracy i szkoły.... ta chciało się swoją dorosłosc zdala od rodziców to sie teraz ma cztery sciany do towarzystwa
-
Ale jakos tak mi sie zbiera od jakiegos czasu...
-
nie wiem czy mi wypada płakac 23 min przed moimi urodzinami....?
-
Kupie sobie flaszkę albo winko i wypije za swoje zdrówko
-
Nie ma to tamto
-
Super niespedze ich ani w domu z rodziną , ani ze znajomymi bo do 21 mam zajęcia....
-
Moje dwudzieste któreś urodziny....
-
To już , już niedługo....
-
-
Wtorek, 18 października 2011
-
Jednak ja lubię kiedy jest noc i nic mnie nie denerwuje dookoła...
-
-
Poniedziałek, 17 października 2011
-
Nie ma jak przyjść po pracy i z wejścia paść w błogi sen aż do 23ej....
-
Która już w przygotowaniach .
-
Słucham Madonny i oczekuje jej nowej płyty .
-
Odpracuje swoje ustawowe 8 godzin , może wrócę do siebie , a może pojade do domu na 2 dni ...? Wyjdzie w praniu pózniej....
-
Tak ostatnio w zwyczaju mam ,że śpię wiecej w dzień niż w nocy ...ale to juz nie mea culpe...- life is brutal <sicc>
-
Coś mi się wydaje że dziś już nie pójdę spać....
-
Allo :)) Lubię powracać po długiej przerwie do swoich starych miejsc w sieci dlatego też melduje się .
-
-
Wtorek, 16 sierpnia 2011
-
branoc
-
A zaraz lecę do łóżka na snu skrzydłach bo dziś zlatałam całe miasto i nogi mi zaraz odpadną ....
-
Nie tak sobie wyobrażałam to wszystko nah , ale jak muss to muss innej rady nie ma ....
-
Tu pepierek wypełnij , tu paragon , tu pranie i do tego jeszcze gotowanie ...
-
Ha dopiero teraz sobie zdaje z tego sprawę jak zaczęłam sama być ze sobą...
-
Ile to trzeba sie nalatac za jedną sprawą w tym naszym polskim kraju
-
-
Sobota, 13 sierpnia 2011
-
Teraz wiem dlaczego nikt nie chce z takimi marudami sie zadawać...ufff
-
Panna x niech siedzi w domu oglada sufit i marzy o księciu na białym rumaku , który z jej rozchwianiem emocjonalno psychicznym nigdy nie przybędzie...
-
Ale zanim to nastąpi muszę sporo %%% w siebie wlać na taneczny nastrój :)
-
A ja idę i chcę się dobrze bawić....
-
to może lepiej jak nie idzie...
-
A w sumie teraz mam na to wyjebane ,bo jak by mi miała miąuczyć ,że jej się nie podoba , albo jest nie tak czy siak i dalej wokół siebie robić szum
-
I tak to człowiek wychodzi potem jak Zabłocki na mydle
-
A dzis mialam iść z nią gdzieś , ale pani sobie wymysliła ,że nie idzie szkoda tylko ,że 3przez 3 dni wahałam się z kim iść a z kim nie
-
Wyssała ze mnie całą pozytywną energię ....
-
Bo panienka x to taka osoba , która chciałaby świat się kręcił wkoło niej mimo jej całego malkontenctwa i majaczenia o sobie
-
W miedzy czasie poobrabiał dupę mojej kumie...ale co miał racje to miał racje...
-
To nic ,że po godzinie zaczął składać mi łóżkowe propozycje....bo przecież nic ja nie robie a tak na męskie okazy działam
-
Potem siedziałam u kolezanki malkontentki , a towarzystwa dotrzymywał mi jej współlokator i butelka zimnego Lecha z monopolowego
-
Wczoraj wieczorem byłam na basenie w poszukiwaniu oddechu po całym dniu
-
-
Piątek, 12 sierpnia 2011